REKLAMA
Najlepsze Domy
Czy w domu energooszczędnym odczujemy upał?

Czy w domu energooszczędnym odczujemy upał?

Na zewnątrz rozgrzane ulice, parno i ostre słońce. Wewnątrz stojące powietrze i zaduch. Wiatrak ledwie zipie, cień rolet rozleniwia, a otwarcie okna oznacza gorący powiew, który nie przynosi ulgi. Kiedy fala upałów napływa, odczuwalny jest brak komfortu temperatury i świeżego powietrza. Czy nowoczesne budownictwo może rozwiązać takie prozaiczne, letnie problemy?

Trudno ocenić, czy budynki wznoszone przez deweloperów zapewnią stałą wymianę powietrza, ochronę przed słońcem, przyjemną temperaturę. To nadal kwestia dobrej woli wykonawcy, ponieważ obecne warunki techniczne nie opisują wymogów wpływających bezpośrednio na odczuwanie tych komfortów.

Pewność mogą zagwarantować inwestycje budowane według ściśle określonych zasad budownictwa energooszczędnego. W tym wypadku podstawą gwarancji są audyty energetyczne, testy szczelności a finalnie odpowiednie certyfikaty.

Lato z punktu widzenia domowników

Wszystkie elementy zapewniają latem ochronę przed przegrzewaniem powietrza wewnątrz budynku. Z kolei zimą odpowiadają za bezkosztowe docieplenie, doskonałą akumulację ciepła i utrzymanie zdrowego mikroklimatu. Co istotne, chronią także przed zanieczyszczeniami i minimalizują oddziaływania inwestycji na środowisko.

W pierwsze lato temperatura na zewnątrz utrzymywała się w ciągu dnia na poziomie 30°C nieprzerwanie przez kilka tygodni. Tymczasem w naszym domu temperatura najczęściej oscylowała wokół 23°C i w żadnym momencie nie przekroczyła 25°C. Oznacza to, że w naszej strefie klimatycznej z pewnością można posiadać dom, który przy najcięższych i przeciągających się upałach będzie chłodniejszy od otoczenia o minimum 10°C – mówi Marzena Wierzchucka, właścicielka Multicomfortowego domu pod Warszawą. – Latem rekuperacja z powodzeniem odgradzała nas od intensywnych upałów, okazała się bardzo pomocna w wieczornym wietrzeniu w trakcie słynnych upałów w sierpniu 2015 roku. Żeby być w pełni szczerym, to izolowała nas także od wszelkich owadów latających. Sprawna wentylacja zdecydowanie zwiększa komfort życia.

Dom wentylowany, ale nie przegrzany

Na podstawowe, a zarazem zapewniające największą ulgę latem, wyposażenie domów "niskoenergetycznych" składają się trzy elementy. W pierwszej kolejności warto wymienić wentylację mechaniczną, która staje się tak oczywista w domu, jak instalacja sanitarna.

To rozwiązanie powinno zostać uwzględnione już na etapie projektu wstępnego domu. Zapewnia ona jednolite rozprowadzenie czystego powietrza i jego wymianę. Mechaniczna wentylacja z rekuperacją pozwala regulować ilość napływającego i wyrzucanego na zewnątrz powietrza bez konieczności wiecznego otwierania i zamykania okien, a co za tym idzie niekontrolowanego podnoszenia temperatury.

Zdrowy sen latem… bez komarów

Co ważne, w lecie do chłodzenia system wykorzystuje naturalną różnicę temperatur. Kiedy tylko temperatura na zewnątrz jest niższa od tej w pomieszczeniach, urządzenie rozpoczyna wymianę powietrza.

Zwykle odbywa się ona około północy, kiedy domownicy śpią. Świeże, chłodne powietrze, oczyszczone z wszelkich zanieczyszczeń, wliczając uciążliwe latem komary, umożliwia dobry, zdrowy sen. Latem w tej instalacji uaktywniona zostaje automatyczna funkcja „by pass”, czyli tzw. obejście. Odpowiada ona za to, że chłodne powietrze z zewnątrz pomija wymiennik, dzięki czemu nie jest ogrzewane przez to wywiewane z domu.

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!