Najlepsze Domy
Zalety ażurowych nawierzchni

Zalety ażurowych nawierzchni

Zastosowanie płyt ażurowych jako nawierzchni nie tylko pozwala spełnić wymagania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w kwestii minimalnego udziału powierzchni biologicznie czynnych w zagospodarowaniu działki, ale również likwiduje problem odwodnienia nawet dużych przestrzeni. Fot. Buszrem
Zastosowanie płyt ażurowych jako nawierzchni nie tylko pozwala spełnić wymagania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w kwestii minimalnego udziału powierzchni biologicznie czynnych w zagospodarowaniu działki, ale również likwiduje problem odwodnienia nawet dużych przestrzeni. Fot. Buszrem
W trakcie prac nad zagospodarowaniem działki i wykonaniem na niej ciągów komunikacyjnych napotykamy bardzo różne problemy. Ogólnie można je podzielić na trzy grupy. Są związane z wymaganiami użytkowymi, technicznymi i formalno-prawnymi.

Pierwsza grupa to kwestie najbardziej oczywiste. Wiążą się z ergonomią i wygodą użytkowania. Ścieżki i podjazdy powinny w możliwie najprostszy sposób łączyć newralgiczne punkty (na przykład furtkę z wejściem do budynku czy wjazd na działkę z miejscami postojowymi). Jednocześnie ich nawierzchnia powinna być dostosowana do wymogów użytkowników i w estetyczny sposób wpisywać się w całość architektury działki i budynku. Brzmi to banalnie prosto i z reguły rzeczywiście nie jest skomplikowane.

Nieco gorzej prezentuje się druga z wymienionych grup problemów – czyli kwestie techniczne. Mowa tu o odpowiedniej nośności nawierzchni, zabezpieczeniu ewentualnych skarp i rozwiązaniu odwodnienia. To ostatnie jest stosunkowo proste jeżeli mówimy o niezbyt szerokim chodniku na płaskiej działce, jednak im większa powierzchnia wymaga utwardzenia – tym większe trudności wiążą się z jej właściwym odwodnieniem.

„Powierzchnie biologicznie czynne”

Do tego dochodzi trzecia grupa wymieniona na początku tego tekstu, czyli uwarunkowania formalno-prawne. Mowa tu głównie o zapisach planu miejscowego, a szczególnie o wpisie regulującym minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej w zagospodarowaniu działki. Dość enigmatycznie brzmiącą nazwą „powierzchnia biologicznie czynna” definiuje Rozporządzenie w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, czyli jeden z podstawowych aktów prawnych będących w Polsce podstawą do projektowania. Według tego rozporządzenia jest to „teren z nawierzchnią ziemną urządzoną w sposób zapewniający naturalną wegetację, a także 50 % powierzchni tarasów i stropodachów z taką nawierzchnią, nie mniej jednak niż 10 m², oraz wodę powierzchniową na tym terenie”. Zarówno wielkość tej powierzchni jak i dodatkowe wymagania jej stawiane powinien precyzować Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego.

Szczególny problem z tym związany może się pojawić zwłaszcza na małych działkach, na których dodatkowo chcemy (lub musimy) zapewnić na przykład miejsca postojowe dla samochodów, lub też zwyczajnie marzy nam się duży taras. Wiąże się to zresztą także z drugą opisywaną już kwestią – czyli odwodnieniem tak dużych płaszczyzn. Jednocześnie nie każdemu podobają się i nie wszędzie pasują rozległe jednolicie brukowane przestrzenie. Ostatni problem można oczywiście rozwiązać przez zróżnicowanie użytych materiałów. Jest to jednak rozwiązanie połowiczne, w dodatku nadal pozostaje kwestia odwodnienia i zachowania wymaganej przepisami powierzchni biologicznie czynnej.

Wiele zalet ażurowych nawierzchni

Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest zastosowanie kostki lub płyt ażurowych. Problem odwodnienia (nawet bardzo dużych przestrzeni) w zasadzie przestaje w ten sposób istnieć. Pozwala to również wypełnić wymagania planu miejscowego w zakresie zachowania powierzchni biologicznie czynnej. Jednocześnie pod względem sposobu układania nie różni się w zasadzie od tradycyjnej kostki brukowej czy płyt tarasowych.

Prace rozpoczyna się od korytowania i montażu obrzeży. Następnie podbudowa i o ile to konieczne – warstwa rozsączająca. Jest to ogromnie istotne zwłaszcza przy układaniu kostki na gruntach nieprzepuszczalnych, na przykład gliniastych. Należy pamiętać, że również przepuszczalność podbudowy i podsypki piaskowej ma tu ogromne znaczenie. Dużym (i dość częstym) błędem jest więc montaż kostki ażurowej na podsypce z dodatkiem cementu. Tu pojawia się również pierwsza różnica w stosunku do tradycyjnej pełnej kostki brukowej – warstwę podbudowy warto oddzielić od podsypki piaskowej za pomocą geowłókniny. Jest to istotne ze względu na dużą przepuszczalność wody (o którą nam przecież chodzi), która poza wszystkimi swoimi pozytywami wiąże się również z możliwością przemieszania się materiałów poszczególnych warstw a w konsekwencji – osłabienia nawierzchni.

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!