Najlepsze Domy
Prace w ogrodzie - bezpieczne, szybkie i wygodne

Prace w ogrodzie - bezpieczne, szybkie i wygodne

Co z zamiataniem? Możemy sięgnąć po ergonomiczną, akumulatorową dmuchawę. Silny strumień powietrza wymiecie śmieci z każdego zakamarka. Fot. Greenworks
Co z zamiataniem? Możemy sięgnąć po ergonomiczną, akumulatorową dmuchawę. Silny strumień powietrza wymiecie śmieci z każdego zakamarka. Fot. Greenworks
Umiecie posługiwać się klasyczną kosą? A kto w ten sposób ścinał pół hektara trawy? No właśnie – takie klasyczne umiejętności się przydają, by skorzystać z nich okazjonalnie, dla przyjemności. Albo dla imponowania znajomym. Szczęśliwie jednak postęp techniki pozwala nam oszczędzać czas i zdrowie.

Taka zmyślna maszyna pozwala szybko i bez wielkiego wysiłku wywieźć śmieci. I to nawet po nierównym, pagórkowatym terenie – podkreśla Marcin Salata.

Narąb mi drewna, maszyno!

Zimą niewiele jest przyjemniejszych rzeczy niż wpatrywanie się we własny kominek. Ale gdy cofniemy się nieco w czasie, wspomnienia bywają mniej przyjemne: wysuszone, drewniane kłody trzeba najpierw pociąć piłą ręczną „moja-twoja”. Po chwili odpoczynku trzeba zaś chwycić za solidną siekierę i żmudnie ciąć kloce na szczapki, które później cała szczęśliwa rodzina będzie wrzucała do kominka, ciesząc się ciepłem i światłem.

A przecież efekt może być równie radosny, choć pozbawiony litrów potu na plecach i drzazg wbitych w dłonie – nie ma wątpliwości ekspert. – Kłody szybko i wygodnie potniemy, korzystając z solidnej, akumulatorowej pilarki łańcuchowej. To urządzenie niezawodne i wyposażone w szereg systemów zapewniających bezpieczeństwo pracy – podkreśla.

A co z cięciem kloców?

Siekiera to oczywiście dobre rozwiązanie, ale mawia się przecież, że lepsze jest wrogiem dobrego. Wystarczy więc sięgnąć po porządną łuparkę do drewna, by oszczędzić sobie tak pracy, jak i niebezpieczeństw związanych z posługiwaniem się ostrą siekierą. Te urządzenia (choćby niemieckiej firmy Scheppach) potrafią rozłupać nawet 100 kloców na godzinę. Nie sądzę, by nawet wytrawny drwal z wielką siekierą był w stanie im dorównać – mówi Marcin Salata.

 

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!