Najlepsze Domy
[Wywiad] Maciej Zawadzki: Luksus i ekologia idą w parze

[Wywiad] Maciej Zawadzki: Luksus i ekologia idą w parze

097374_r0_940.jpg
097374_r0_940.jpg
Z Maciejem Jakubem Zawadzkim, architektem, właścicielem pracowni KAMJZ, rozmawiamy o wyjątkowym projekcie na Mazurach. Ekologia odgrywa w nim bardzo istotną rolę.

To będzie jedna z nielicznych realizacji o tej skali i takim standardzie nie tylko na Mazurach, ale i w całej Polsce. W Pasymiu ma powstać, według projektu MJZ, pięciogwiazdkowy resort z hotelem, 50 całorocznymi domami, centrum konferencyjne, spa, restauracja oraz prywatna marina przy Jeziorze Kalwa. Od czego zaczęliście pracę nad tym wymagającym projektem?

Maciej Zawadzki: Projekt na Mazurach tworzyliśmy przez blisko 1,5 roku. W tym była zmiana planu miejscowego na kilku hektarach działek z różnym przeznaczeniem. Wiele pracy mieliśmy z poszukiwaniem rozwiązań, aby jak najmniej naruszyć naturalny krajobraz. Jednym z pierwszych naszych kroków było zobaczenie działki z góry, dlatego polecieliśmy ją zobaczyć helikopterem. Działka jest pięknie położona nad jeziorem Kalwa, ale znajduje się na gruncie dość podmokłym. Dlatego wiedzieliśmy, że dużo domów musi być ulokowanych na dekach stojących na śrubach. Istotnym założeniem było postawienie na prefabrykację, czyli, że stawiane domy na dekach będą składane, a nie budowane. Co ważne, budynki byłyby nie oparte na wykopach, tylko skręcane.

Dlaczego postawiliście na prefabrykację?

Prefabrykacja jest coraz bardziej popularna i jest świetnym rozwiązaniem na dzisiejsze bolączki: wahające się ceny materiałów, które w ostatnim roku poszły znacząco do góry i braki kadrowe.

Chcielibyśmy możliwie jak najwięcej jeśli nie całość elementów budynku oprócz szklenia i elementów wykończenia zrobić z drewna. Dlatego długo pracowaliśmy nad optymalizacją projektu pod tym kątem.

W takim projekcie kluczowa jest logistyka?

Tak. Dużo myśleliśmy jak to spiąć logistycznie, aby budowa sprawnie przebiegała, a także aby oszczędzić na kosztach robocizny.

Ile czasu zajmie złożenie domku?

Wszystko można byłoby złożyć w cztery dni.

To naprawdę duża oszczędność czasu. A gdzie będzie miała miejsce produkcja?

Najrozsądniej, aby miała miejsce jak najbliższej inwestycji. Dużym problemem jest zawsze kwestia transportu dużych przekrojów, bo muszą się zmieścić na ciężarówkach. W końcu udało nam się znaleźć wykonawcę gwarantującego przewiezienie tak dużego przekroju jak nasz na miejsce budowy, które właściwie można nazwać miejscem składania.

Inwestycja w Pasymiu ma być dosłownie wtopiona w krajobraz mazurski. Jak stworzyć udany koncept zagospodarowania - tak aby zarazem efektywnie zbudować i aby architektura wtapiała się w naturę, a nie kontrastowała z okoliczną zabudową?

Gdy stanęliśmy na terenie i zobaczyliśmy, jak piękne jest naturalne środowisko na tak dużym obszarze, postanowiliśmy zachować mazurską dzikość. I dosłownie zatopić nasze budynki wśród wysokich traw, tak by się z nią wzajemnie uzupełniały. Na Mazurach jest wiele budynków sezonowych wypoczynkowych mających modernistyczny, skandynawski sznyt, powstają gdzieś w górach czy nad morzem i wyglądają zawsze są tak samo, a przecież powinny być inne i złączone z krajobrazem.

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!