Najlepsze Domy
[Wywiad] Architektura ma poprawiać jakość życia

[Wywiad] Architektura ma poprawiać jakość życia

Daniel Cieślik, architekt i właściciel, Anta Architekci. Fot. PTWP
Daniel Cieślik, architekt i właściciel, Anta Architekci. Fot. PTWP
Prowadzi jedną z największych pracowni w Częstochowie. Docenia wyzwania, dlatego im zadanie trudniejsze to tym lepiej. Do projektów podchodzi spontanicznie, bo lubi zaskakiwać. Jak to często bywa szewc bez butów chodzi i dopiero teraz buduje dla siebie dom, co ciekawe w duchu eko. - Bardzo długo czasu zajęło mi projektowanie domu, a jeszcze dłużej schodzi się z realizacją. Ale postawiłem w projekcie na bardzo ekologiczne rozwiązania - tu nie będzie żadnej "ekościemy" - mówi Daniel Cieślik, architekt i właściciel, Anta Architekci. O tym właśnie ekoprojekcie opowie już w listopadzie br. podczas wydarzenia 4 Buildings w Katowicach.

Zakres projektów pracowni jest imponujący - jak to jest tworzyć tak odmienne i bardzo specjalistyczne projekty?

Daniel Cieślik: Od samego początku nie chcieliśmy się specjalizować. Wychodziłem z założenia, że zawsze warto przyjąć zlecenie niezależnie od tego, czego ono dotyczy. Chodzi o rozwój i pewną wszechstronność, która się nabywa po każdym projekcie. To też jest związane z dość skromnym rynkiem częstochowskim w porównaniu z takimi ośrodkami jak chociażby Katowice czy Wrocław, a gdzie funkcjonuje moja pracownia.

Czyli w pewien sposób Częstochowa "wymusiła" przyjmowanie każdego zlecenia?

Tak, choć dzięki temu spowodowało to, że na koncie mam tak dużo projektów i są totalnie różne. Teraz np. jesteśmy na etapie projektowania prywatnego szpitalu, na tapecie mamy też kościół czy domy jednorodzinne i budynki biurowe.

Wnioskuję, że zleceń macie naprawdę dużo, bo pracownia liczy obecnie prawie 30 osób. Jesteście jedną z największych pracowni w Częstochowie?

Zgadza się. Dziś działamy na terenie całego kraju. Mamy oddział w Krakowie i niedługo otworzymy w Gliwicach. Zadziało się to spontanicznie, tak naprawdę zaczęliśmy realizować projekty poza Częstochową, bo klienci sami zaczęli się do nas zgłaszać z całej Polski. Co ciekawe, obecnie mamy sporo inwestycji w Warszawie.

Czy pracownia ma swój własny styl? Czy każdy projekt: począwszy od domu jednorodzinnego, poprzez biurowce, czy po przebudowy gotowych budynków, ma w sobie jego pierwiastek?

Odpowiem na to pytanie na konkretnym przykładzie. Jednym z najnowszych naszych projektów jest osiedle w Łodzi. Zaprojektowaliśmy tam osiem budynków apartamentowych. Deweloper sam się do nas zgłosił, zapraszając naszą pracownię do wewnętrznego konkursu. Konkurencja w konkursie była zacna - same najlepsze pracownie z całego kraju, a nam udało się wygrać. Zapytałem się inwestora dlaczego zaprosił nas do udziału w konkursie, przyznał wtedy, że nasze projekty bardzo mu się spodobały. Przeprowadził statystykę, że tylko 1 na 10 naszych projektów mu się nie podobał, zaś oglądając realizacje innych pracowni było zupełnie odwrotnie, czyli z 10 tylko 1 projekt robił na nim wrażenie. To wynika z tego, że nasza pracownia ma spójny styl. Mimo tego, że zawsze stawiamy na coś nowego, to nasz styl jednak jest rozpoznawalny.

Często bierzecie udział w tego typu wewnętrznych konkursach?

Zdarza nam się. Kilka lat temu wygraliśmy konkurs na projekt budynku biurowego, ale mamy też na koncie zwycięskie projekty w konkursie na rezydencje.

Lubi pan tego typu rywalizację konkursową?

Na ogół jest to tak, że dopiero po fakcie dowiadujemy się o rywalizacji konkursowej. Często po podpisaniu umowy z inwestorem.

Tego typu konkursy są chyba owiane "tajemnicą"?

Trochę tak. Nie wiem, z czego to wynika. Może inwestor wychodzi z założenia, aby nie stresować architektów rywalizacją? A może, gdyby architekci wiedzieli o konkursie to nie byliby tak chętni do wzięcia w nim udziału? Choć też miałem takie doświadczenie, że inwestor nie tylko poinformował o konkursie, co zaproponował konkretną rekompensatę finansową dla pracowni za uczestnictwo w nim. W pełni rozumiem inwestora, że chce organizować tego typu konkursy - jak się wydaje duże pieniądze na inwestycję, to chce się mieć jak najlepszy projekt.

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!