REKLAMA
Najlepsze Domy
Szczelne i ciepłe poddasze w domu pasywnym

Szczelne i ciepłe poddasze w domu pasywnym

Jeszcze do niedawna poddasze użytkowe w budownictwie pasywnym uchodziło bardziej za zbyteczną ekstrawagancję, niż realną możliwość adaptacji przestrzeni. Technika budowlana poszła jednak do przodu, a na rynku pojawiają się energooszczędne technologie, które projektantom i inwestorom pozwalają na więcej. Na co zatem warto zwrócić uwagę, planując poddasze w domu pasywnym?

Dom niskoenergetyczny, jak sama nazwa wskazuje, charakteryzuje się ograniczonym zapotrzebowaniem na energię cieplną. Przyjmuje się, że dla budynków wznoszonych według tradycyjnych norm kształtuje się ono na poziomie od 90 do 120 kWh/(m²•rok), zaś dla obiektów energooszczędnych – od 30 do 70 kWh/(m²•rok).

Kolejny krok w kierunku budownictwa zeroenergetycznego stanowią z kolei domy pasywne, które w ciągu 12 miesięcy „zużywają” jedynie 15 kWh na każdy metr kwadratowy powierzchni.

Energooszczędność niejedno ma imię

Na oszczędność zużywanej energii wpływ ma cały szereg czynników związanych nie tylko ze źródłem jej pozyskania, ale też jakością konstrukcji, izolacyjnością przegród zewnętrznych, a nawet charakterem samej bryły – liczbą wzniesionych kondygnacji, rodzajem zastosowanej stolarki otworowej czy samym kształtem i wielkością dachu.

Przyjmuje się, że w domach pasywnych dach powinien być dwuspadowy (ewentualnie pulpitowy lub płaski), najlepiej z wysuniętym nieco poza obrys muru okapem. Czy w domu pasywnym możliwy jest montaż okien połaciowych? Tak, pod warunkiem ich właściwego doboru oraz poprawnego montażu.

Milowy krok w stolarce

Jeszcze do niedawna wykonanie okien dachowych do domów pasywnych było praktycznie nierealne. Stolarkę zwykło się uważać za pogarszającą bilans energetyczny budynku, dlatego przy projektowaniu bryły budynku raczej jej unikano.

Choć okna działają w pewnym stopniu jak kolektory słoneczne pozwalające uzyskać energię na pokrycie strat ciepła, to istotniejszym z punktu widzenia bilansu energetycznego stało się utrzymanie niskiego zapotrzebowania na ciepło.

Powyższa praktyka wynika nie tylko z konieczności ograniczenia strat ciepła, ale też z potrzeby zapewnienia wysokiej jakości środowiska wewnętrznego.

Brak grzejników w domu pasywnym powoduje, że okna i drzwi muszą być bardzo dobrze zaizolowane, aby temperatura ich powierzchni od wewnątrz była bardzo zbliżona do temperatury pomieszczenia – tłumaczy Marcin Demski, ekspert firmy Okpol.

A co mówią przepisy? Wartość współczynnika przenikania ciepła dla całych okien lub drzwi podana w Aprobacie Technicznej lub policzona zgodnie z normą PN-EN ISO 10077-1 nie powinna przekraczać 0,8 W/m²K.

Tymczasem okazuje się, że okna połaciowe osiągają dziś niekiedy nawet lepsze parametry, niż okna fasadowe. Przykładem może być jedna z propozycji polskiej firmy Okpol, w której zdołano uzyskać rekordowo niski współczynnik przenikania ciepła Uw = 0,78 W/m2K.

Tworząc model IGO I3 zastosowaliśmy nowoczesną konstrukcję profili PVC z potrójnym zestawem uszczelek, a trzyszybowy pakiet z powłokami niskoemisyjnymi wypełniliśmy kryptonem, który jest lepszym izolatorem niż stosowany zwykle argon – dodaje Marcin Demski.

Dobry montaż to podstawa

W przypadku stolarki połaciowej, oprócz parametrów termoizolacyjnych, niezwykle istotne jest też szczelne połączenie samego okna z przegrodami zewnętrznymi.

Wadliwy montaż może bowiem prowadzić do powstawania mostków cieplnych, które wygenerują straty ciepła i spowodują punktowe wychłodzenie przegród budowlanych. A stąd już prosta droga do wykraplania się pary wodnej, zawilgocenia materiałów konstrukcyjnych i izolacji oraz rozwoju grzybów i pleśni.

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!