REKLAMA
Najlepsze Domy
Luksfery wracają do gry

Luksfery wracają do gry

Nowe podejście do urządzania wnętrz to ukłon w stronę dwudziestolecia międzywojennego i art deco. Widoczny jest nawet powrót do tryumfującego w epoce postmodernizmu stylu Memphis, z charakterystyczną dla niego asymetrią i surrealistycznymi połączeniami różnych geometrycznych form. To wszystko sprawia, że urządzając dom śmiało łączymy ze sobą różnego rodzaju materiały: jasne drewno, ciemne kamienie i szkło. Na tej fali do łask wracają klasyczne luksfery.

Odejście od minimalizmu i stylu skandynawskiego, powrót pewnej dozy przepychu we wnętrzach, czy nawet nawiązania do szalonego postmodernizmu. Aktualne trendy wnętrzarskie powodują, że powracają znane już od dawna akcesoria i rozwiązania. Na tej fali swój renesans zaczynają przeżywać znane od wielu lat luksfery. Wracają, ale w odmiennych i bardziej współczesnych aranżacjach.

Obecnie do wnętrz coraz śmielej wkraczają ciemniejsze barwy. Modne stają się plecionki, dodatki w kolorze złota, czy tapety w intensywne botaniczne wzory. Wśród materiałów obiciowych króluje welur w głębokich, nasyconych kolorach. Miejsce zimnych marmurów zajmują ciemne kamienie z wyrazistymi żyłami. Minimalizm ze swoimi stonowanymi chłodnymi barwami jest w zdecydowanym odwrocie.

Luksfery to materiał niezwykły. Szklana cegła zapewnia wytrzymałość, a jednocześnie przepuszcza i odbija światło. Połączenie to otwiera ogromne możliwości projektowania eleganckich, a równocześnie lekkich w wyrazie wnętrz. Klasyczne luksfery z prasowanego szkła nie są już produkowane, te współczesne modele są wypełnione powietrzem. Nowe technologie produkcji dały szeroką paletę kolorów i wzorów.

Włoska marka Seves, jeden z największych producentów szklanych pustaków na świecie, oferuje ich około 200 wzorów. Od minimalistycznych transparentnych modeli, poprzez ryflowane, w różny sposób pofalowane, z wytłaczanym wzorem mozaiki, aż po trapezy dające efekt łuski lub podświetlane ledowo. Jeszcze większy możliwości projektantom wnętrz i zwykłym użytkownikom daje ogromna gama kolorystyczna. Wśród współcześnie produkowanych luksferów znajdziemy także takie o lekko metalicznym wykończeniu – mają większy połysk, a kolor jest bardziej wyrazisty. Najnowszą kolekcją włoskiego Sevesa jest linia luksferów Pegasus, które można łączyć z fugą mającą zaledwie 2 mm. Dzięki czemu uzyskuje się efektowne, jednolite powierzchnie.

Krótka historia „cegieł ze szkła”

Solidne szklane bloki od ponad wieku wykorzystywane są jako materiał budowlany. Wszędzie tam, gdzie liczy się trwałość i dostęp do światła dziennego są cenione przez architektów i chętnie wykorzystywane przez zwykłych użytkowników.

Do powstania luksferów przyczynił się postęp techniczny i zmiany w budownictwie jaki miał miejsce w drugiej połowie XIX wieku. Wówczas to konstrukcje z drewna, kamienia czy cegły wyparte zostały przez powstające ze stali, żeliwa czy betonu. Również technologia produkcji szkła została znacznie udoskonalona. Do niezwykłej popularyzacji szklanych bloków przyczynili się z kolei architekci modernizmu, na czele z rewolucyjnymi jak na swoje czasy przedstawicielami Bauhausu.

W latach międzywojennych opracowano klasyczny model luksfera wykonany z prasowanego szkła. Modułowe, proste szklane bloki szybko przykuły uwagę modernistycznych architektów starających się odrzucić ograniczenia przeszłości. Materiał został wykorzystany do zbudowania paryskiej rezydencji La Maison de Verre, projektu Pierre’a Chareau. Rewolucyjna forma tego arcydzieła modernizmu wpłynęła na Le Corbusiera, który luksfery wykorzystał w licznych projektach. Chętnie sięgano po nie również za oceanem. W Nowym Jorku posłużyły do zbudowania pierwszego modernistycznego miejskiego domu.

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!