REKLAMA
Najlepsze Domy
Dom wolny od zanieczyszczeń

Dom wolny od zanieczyszczeń

Według szacunków Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), blisko 90% życia spędzamy w pomieszczeniach, z czego ponad 2/3 w domach lub mieszkaniach. Z tego względu jakość powietrza, którym w nich oddychamy ma kluczowe znaczenie dla naszego dobrego samopoczucia, zdrowia i komfortu życia.

Jak podpowiada Tomasz Dzierwa z firmy Baumit, która wraz z niezależnymi ekspertami przez dwa lata przeanalizowała i dokonała oceny ponad 5 mln danych pomiarowych istotnych dla budownictwa przyjaznego mieszkańcom: optymalne warunki to takie, kiedy temperatura w pomieszczeniu wynosi 18-22°C, a względna wilgotność kształtuje się na poziomie 40-60%. Pozostaje jeszcze kwestia składu powietrza. Nie jest odkryciem, że im czyściejsze, tym lepiej. Z tą czystością w naszych domach nie jest jednak tak różowo jakby się mogło wydawać i nie jest to wyłącznie kwestia utrzymywania porządku. Trzeba bowiem wiedzieć, że w budynkach jesteśmy narażeni na oddziaływanie wielu szkodliwych czynników, powodujących brak komfortu.

Niewidoczne zagrożenie

Materiały budowlane, meble, sprzęty, którymi się otaczamy, a nawet ubrania mogą emitować lotne związki organiczne (LZO, z ang. VOC – Volatile Organic Compounds). W sumie to ponad 200 substancji chemicznych, które mogą być wydzielane w przestrzeni mieszkalnej. Oprócz dwutlenku węgla i formaldehydu, zalicza się do nich także m.in. toluen, benzol, węglowodory alifatyczne, terpeny, alkohole aromatyczne i alifatyczne, etery, fenole, aldehydy, ketony, estry czy węglowodory chlorowane.

Niestety, przy podwyższonym stężeniu, LZO mogą powodować m.in. bóle głowy, alergie, zmęczenie, kłopoty ze snem, podrażniać drogi oddechowe, nawet podnosić poziom stresu. Stanowią przy tym czynnik rakotwórczy. Wobec tak negatywnego oddziaływania na nasze zdrowie, wiele państw, w tym również Polska, wprowadziły ścisłe normy ich emisji.

Paradoks komfortu

Paradoksalnie, niemal hermetyczna przestrzeń życiowa nie sprzyja naszemu zdrowiu i samopoczuciu.

Ze względu na technologie stosowane we współczesnym budownictwie, pomieszczenia, w których spędzamy większą część życia, są coraz bardziej szczelne – podkreśla Tomasz Dzierwa i dodaje: – Zatrzymujemy w naszych domach ciepło, a przy okazji także szkodliwe substancje. Energooszczędne okna, drzwi oraz ściany minimalizują swobodną wymianę powietrza, zwiększając przy tym ryzyko gromadzenia się wilgoci w pomieszczeniach, a co za tym idzie rozwoju grzybów i pleśni. Co więcej, badania naukowe potwierdzają, że mechaniczne systemy wentylacyjne nie tylko nie rozwiązują tego problemu, lecz mogą go nawet pogłębić. Może bowiem dojść do „wysysania” zanieczyszczeń z materiałów budowlanych i uwalniania ich do wnętrz.

Można jednak temu zaradzić. Jak to zrobić? Stosując do wykończenia lub naprawy ścian materiały korzystnie wpływające na jakość powietrza. Prace wykończeniowe lub remontowe są ku temu doskonałą okazją!

Powrót do natury

Dlaczego ściany są takie ważne? Jak wyjaśnia ekspert firmy Baumit, stanowią one największą płaszczyznę, pozostającą w stałej interakcji z powietrzem w pomieszczeniach. Przykładowo w domu o metrażu 150 m2 powierzchnia ścian to ok. 500 m2. Stając przed zadaniem wykańczania ścian, sięgajmy po materiały produkowane na bazie naturalnych komponentów, które – oprócz pożądanego efektu estetycznego – pomogą kształtować w domowym zaciszu mikroklimat korzystny dla naszego organizmu.

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!