Naturalne pokrycia dachowe

Nowoczesne budownictwo wcale nie rezygnuje z tradycyjnych, sprawdzonych rozwiązań. Trzcina, słoma, drewno oraz kamień – to materiały, które z powodzeniem mogą zastąpić stalową czy ceramiczną dachówkę. Jak się okazuje, naturalne pokrycia dachowe są nie tylko estetyczne, ale i niezwykle trwałe.

Dach to ważny element domu i nie warto go bagatelizować, zwłaszcza, że zależy od niego naprawdę wiele – nie tylko efekt wizualny, ale i warunki panujące w pomieszczeniach zlokalizowanych pod połaciami. Dlatego starannie dobrane pokrycie dachowe staje się gwarancją komfortowego mieszkania przez długie lata. Ale czy na przykład trzcina jest w stanie zapewnić ten sam standard co blachodachówka czy ceramika? Jej producenci zapewniają, że tak. Jednak pod pewnymi warunkami – po pierwsze, materiał musi charakteryzować się bardzo dobrą jakością, zaś po drugie, powinni go układać wyłącznie doświadczeni fachowcy.

Co brzmi w trzcinie?
Ostatnimi czasy coraz większą popularność zyskują pokrycia dachowe wykonane z trzciny. Dzięki zamkniętym w źdźbłach przestrzeniom stanowią one doskonałą izolację termiczną. Zimą w domach krytych strzechą długo utrzymuje się ciepło, natomiast latem – przyjemny chłód. Ścianki słomy oraz trzciny słabo nasiąkają wodą, są więc – wbrew pozorom – odporne na wilgoć. Kolejną zaletą tego typu pokryć jest tłumienie hałasu – dach trzcinowy nie rezonuje w przypadku hałasu dobiegającego z zewnątrz.
Jedną z nielicznych wad strzechy była zawsze jej łatwopalność. Jednak obecnie ewentualne zagrożenie zminimalizować można poprzez profesjonalne ułożenie pokrycia, ponadto niezbędne jest stosowanie odpowiednich środków do impregnacji. Jeśli zabieg będzie powtarzany co około trzy lata – zapewnimy strzesze maksymalną ochronę nie tylko przed ogniem, ale także przed rozwojem grzybów, pleśni oraz mchów.

Fot. Bartosz JaroszKolejnym ograniczeniem może być ciężar pokryć trzcinowych i słomianych. Metr kwadratowy strzechy waży około 50 kg, zatem – decydując się na nią – nie możemy zapomnieć o solidnej konstrukcji więźby dachowej. Mimo delikatności materiału, tego typu pokrycia charakteryzują się znaczną trwałością. Trzcina może przetrwać bowiem na dachu nawet do 70-80 lat.

Robota dla fachowca
Jeśli chcielibyśmy ozdobić nasz dom strzechą, najlepszym rozwiązaniem będzie zatrudnienie wyspecjalizowanej ekipy. Mimo iż materiał można zdobyć we własnym zakresie, lepszym pomysłem jest pozostawienie tego w rękach wykonawcy. Do pokrycia strzechą najbardziej nadają się dachy o minimalnym kącie nachylenia 40º. W takiej sytuacji woda będzie mniej wsiąkać w podłoże, dzięki czemu materiał dłużej przetrwa na dachu. Połacie trzcinowe dają szerokie możliwości plastyczne – używając tego materiału, możemy w zasadzie pokryć dachy o dowolnych kształtach.
Dach budujemy z pociętych oraz ubitych wiązek trzciny lub słomy o średnicy około 30 cm, które układa się na deskowaniu lub na drewnianym rusztowaniu, zaczynając od dołu. Tworzymy w ten sposób okap, dzięki czemu montowanie rynien będzie zbyteczne. Układanie przygotowanych wiązek trzciny kończymy na kalenicy, która stanowić może prawdziwą ozdobę naszego dachu. Na jakość wykonania kalenicy należy zwrócić szczególną uwagę, ponieważ w znacznej mierze decyduje ona o trwałości dachu. Można wykonać ją z różnych materiałów, takich jak drewno, trzcina, wrzos czy mech. Występują także kalenice ceramiczne, które mocuje się na, położonej na ostatniej górnej warstwie strzechy, izolacji z papy oraz folii.

Gonty i wióry
Drewno jest kolejnym rozwiązaniem w grupie naturalnych pokryć dachowych. W tym przypadku zastosowanie znajdują gonty oraz wióry. Oba materiały charakteryzują się wysoką plastycznością – podobnie jak w przypadku strzechy, możemy ich użyć do niemal każdego rodzaju dachu.
Gonty to deszczułki wytwarzane z modrzewia, jodły, dębu, osiki, świerku lub sosny, zazwyczaj w kształcie klina – cięte mechanicznie lub łupane ręcznie. Ręczne pozyskiwanie gontów jest bardzo pracochłonne, ale dzięki temu uzyskamy deszczułki o nieprzeciętych włóknach drewna – woda nie będzie w nie wsiąkać, a materiał przetrwa dłużej. Przed użyciem powinno się zabezpieczyć je przed działaniem owadów, grzybów i warunków atmosferycznych. Niezbędna jest także impregnacja przeciwogniowa.

Fot. Bartosz Jarosz
Gonty układa się jedno-, dwu- lub trójwarstwowo na deskowaniu, przybijając je do rusztowania. Najlepiej sprawdzają się na dachach o nachyleniu od 30º. Wśród zalet gontów drewnianych można wymienić ich wytrzymałość (do 50 lat), a także stosunkowo mały ciężar – mniejszy niż przy użyciu dachówek ceramicznych. Wadą jest zaś szybkie szarzenie materiału (jak w przypadku strzechy).
Coraz większym zainteresowaniem cieszą się także pokrycia dachowe wykonane z wiórów z drewna osikowego. Osika jest znakomicie nadającym się do tych celów materiałem – odporna na szkodniki, dająca z łatwością się strugać. Wióry, najczęściej o wymiarach 10 cm x 35 cm, przybija się gwoździami do deskowania i papy lub folii – warstwowo, naprzemiennie (w tzw. warkocz), tak aby kolejna warstwa zachodziła na poprzednią. Ważne, by materiał był nieco wilgotny, dzięki temu stanie się bardziej elastyczny. Najlepiej sprawdza się na dachach o nachyleniu od 20º do 45º.
Mankamentem tego typu pokrycia jest dość skomplikowana wymiana. Wióry osikowe układa się nawet w 10 warstwach, więc ich demontaż może zająć trochę czasu. Ponadto potrzebują szczególnej pielęgnacji, by nie nabrać szarawego koloru (konieczne jest wcieranie bejcy w rok po ułożeniu). Ich największe zalety to: lekkość (1 m² połaci to około 18 kg), szczelność (nie przepuszczają wilgoci) oraz wytrzymałość (niezabezpieczone wióry przetrwać mogą do 40 lat).

Kamień nad głową
Renesans przeżywają także dachy z łupka kamiennego. Materiał ten nie tylko znakomicie komponuje się z większymi, masywnymi domami, nadając im niepowtarzalny, tradycyjny charakter, ale przede wszystkim odznacza się wyjątkową wytrzymałością – może przetrwać nawet do 250 lat! A to wszystko przede wszystkim dzięki selekcji, jakiej poddawane są bloki kamienne. Łupek sprawdzany jest pod kątem mrozo- i ognioodporności, wytrzymałości oraz nasiąkliwości.

Fot. Rathscheck
Z bloków wydzielane są płyty o grubości ok. 5 mm, które następnie tnie się według szablonu na kształt łusek, prostokątów, łuków, karo itd. (lub układa się na dziko, wycinając na miejscu płytki o potrzebnym kształcie i rozmiarze). Uzyskane w ten sposób dachówki mocuje się na pełnym deskowaniu oraz papie, przybijając je gwoździami oraz klamrami. Pokrycie z łupka kamiennego najlepiej nadaje się na dach o nachyleniu minimum 30°. Wbrew pozorom nie jest to ciężki materiał (waży 28-32 kg/m², podczas gdy ciężar dachówki ceramicznej to około 42 kg/m²), i do tego pozwala na uzyskanie nawet bardziej wymyślnych kształtów. Tego typu dachy mogą mieć niezwykłe kolory – w zależności od złoża uzyskać możemy łupek purpurowy, zielony lub grafitowy, co nada naszemu domowi niepowtarzalny styl.
Jak się okazuje, dachy budowane przy użyciu naturalnych materiałów mają wiele zalet i stosunkowo mało wad. Ich cena jest najczęściej zdecydowanie wyższa nawet od cen dachówek ceramicznych, jednak biorąc pod uwagę ich wytrzymałość, będzie to godny rozważenia wydatek. Jeśli dodatkowo chcemy zainwestować w dach pochodzący ze źródeł naturalnych, odnawialnych oraz przyjazny środowisku i człowiekowi – naturalne pokrycia dachowe będą najlepszym rozwiązaniem.
Iwona Owsiejczuk

 

Korzystanie z serwisu oznacza akceptację naszego regulaminu
Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Więcej o plikach cookies w polityce prywatności.