REKLAMA
Najlepsze Domy
Prawidłowe wykonanie mocowania w zabytkowych murach kamienic

Prawidłowe wykonanie mocowania w zabytkowych murach kamienic

Stare budynki dzięki swojej historii i architekturze posiadają niepowtarzalny charakter. Jednak ich remont to często nie lada wyzwanie. Zwłaszcza wtedy, gdy w grę wchodzi mocowanie cięższych elementów na ścianie czy suficie. Przygotowaliśmy zestaw kilku prostych rad, dzięki którym nawet w tak trudnym podłożu uda się przeprowadzić bezpieczny i pewny montaż.

Zabytkowe kamienice, ponad stuletnie domy czy rewitalizowane lofty mają swój urok, ale też kryją wiele niespodzianek. Odnawiając pomieszczenie z przeszłością, zapewne staniemy przed wyzwaniem zamocowania typowych domowych sprzętów. Jak się do tego zabrać, aby uniknąć kłopotów?

Odkrywamy tajemnice starych murów

Każdy, kto próbował swoich sił przy pracach remontowych w starym budynku, z pewnością natrafił na „tajemnice”, jakie skrywają wiekowe tynki, boazerie czy choćby tapety. Zwykle dopiero podczas odwiertu okazuje się, że podłoże nie jest jednolite i zamiast typowych materiałów budowlanych skrywa elementy, których się nie spodziewaliśmy (jak np. drewno, gruz, a nawet… śmieci). Na domiar złego podłoże często się kruszy, tynki odpadają płatami, a stare spoiny tworzą otwory o wiele za duże.

Umieszczając mocowanie w takim podłożu, nie mamy szans dobrze go zakotwić, dlatego przy próbie zawieszenia szafki lub obrazu nagle wszystko ląduje na ziemi. Kolejny problem mogą stanowić instalacje. W wyniku licznych przebudów, przestarzałych lub nieistniejących planów, kable mogły być prowadzone chaotycznie i nie do końca w zgodzie ze sztuką. Dlatego prócz typowych elektronarzędzi i akcesoriów, należy wyposażyć się również w wykrywacze instalacji. Te przeznaczone do wnętrz pomogą nam zlokalizować stalowe rury, przewody pod napięciem i drewniane oraz aluminiowe profile.  

Rozpoznajemy podłoże

Aby zyskać pewność, że kotwiony element pozostanie na swoim miejscu, musimy określić, z jakim typem podłoża mamy do czynienia. Jak to zrobić? Możemy użyć 6-milimetrowego wiertła murarskiego, które nadaje się do wykonania odwiertów próbnych.

Barwa pyłu oraz opór, na jaki napotkamy, pozwolą nam rozpoznać materiał budowlany, w jakim przyjdzie nam mocować. Jeśli wiertło porusza się miarowo i szybko, przypuszczalnie trafiliśmy na lekki materiał pełny, np. silikat lub gazobeton.

W przypadku bardzo lekkiego oporu i wyczuwalnego efektu wpadnięcia wiertła do środka ściany mamy prawdopodobnie do czynienia z płytą g-k lub inną płytą budowlaną z pustą przestrzenią. Jeśli napotkamy znaczny opór, to znak, że pod warstwą tynku kryje się cegła pełna lub beton. Barwa pyłu wiertniczego będzie dla nas kolejną podpowiedzią – pył wiertniczy z cegieł jest czerwony lub żółty, z cegły wapienno-piaskowej i płyty gipsowo-kartonowej biały, a betonu i silikatu szary.

W zależności od roku budowy remontujący znajdą w starych budynkach różne rodzaje cegieł. Wypalane, gliniane cegły i cegły klinkierowe są powszechnie spotykane, ponieważ były używane od niepamiętnych czasów, a szczególnie popularne były od średniowiecza aż do połowy XX wieku. Równie prawdopodobne jest natrafienie, na takie materiały, jak płyta gipsowo-kartonowa lub porowaty beton, jeśli budynek był już wcześniej modernizowany.

Wybieramy bezpieczne mocowanie

Bez względu na rodzaj materiału, z jakiego zostały zbudowane ściany, zastany materiał budowlany będzie najpewniej w złym stanie. Porowatość i miękka fuga to powszechne szkody wyrządzone przez upływ czasu. Typowe kołki uniwersalne czy stalowe kotwy nie gwarantują bezpiecznego zamocowania, nawet jeśli ściana została dokładnie sprawdzona.

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!