Najlepsze Domy
Ocieplaj z głową

Ocieplaj z głową

Przepis na zdrowie to nie tylko zrównoważona dieta, regularna aktywność fizyczna czy spacery na świeżym powietrzu. Niezwykle ważnym elementem tej układanki jest również przyjazny mikroklimat wnętrz, w których spędzamy tak dużo czasu w ciągu doby. Jego podstawą jest komfort cieplny, definiowany jako stosunek temperatury do wilgotności powietrza, a jednym z najważniejszych kroków do jego osiągnięcia jest ocieplenie ścian zewnętrznych, traktowane współcześnie jako standard.

Ocieplenie budynku to nie tylko niższe rachunki za ogrzewanie, lecz także korzyści dla klimatu – zarówno w ujęciu globalnym, jak również w skali mikro. Wyniki testów przeprowadzonych w parku badawczym Baumit Viva nie pozostawiają wątpliwości – odpowiednia termoizolacja to „klucz” do tego, byśmy mieszkali energooszczędnie, ładnie, a przede wszystkim zdrowo. Pytanie nie powinno zatem brzmieć „czy ocieplać?”, lecz „jak to robić z głową?”.

Czytaj także: Ściany zewnętrzne - zalety betonu komórkowego. 

Ocieplenie budynku wymaga przemyślanych decyzji. Restrykcyjne regulacje w zakresie efektywności energetycznej powodują bowiem, że budynki powinny sprostać wysokim wymaganiom w zakresie termoizolacyjności ścian zewnętrznych. Wydawałoby się, że wystarczy zwiększyć grubość ocieplenia i problem jest rozwiązany. Otóż i tak, i nie. Bo choć podstawowy cel zostaje osiągnięty, musimy się liczyć z ryzykiem wystąpienia skutków ubocznych takiego działania, narażających na straty stronę wizualną budynku oraz jego walory użytkowe. Zacznijmy jednak od początku.

Poprzeczka w górę

Przełomową datą z perspektywy branży termoizolacyjnej był 13 sierpnia 2013 r., kiedy to opublikowane zostało rozporządzenie Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, nowelizujące rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2013 r., poz. 926). Najważniejsze zmiany odnoszą się do maksymalnej wartości współczynnika przenikania ciepła U dla wszystkich rodzajów budynków i sposobu obliczania wskaźnika EP wyrażającego roczne zapotrzebowanie na nieodnawialną energię pierwotną. Zgodnie ze wspomnianym rozporządzeniem współczynnik U [W/(m² · K)] dla ściany zewnętrznej zmniejszany jest systematycznie od 2014 roku, od kiedy to maksymalna wartość nie mogła przekroczyć 0,25 W/(m² · K). Kolejny próg wyznaczył rok 2017, od kiedy jest to już 0,23 W/(m² · K), podczas gdy od 2021 roku będzie to tylko 0,20 W/(m² · K).

Grubość ma znaczenie

Stale rosnące wymagania techniczne w zakresie efektywności energetycznej budynków powodują konieczność stosowania w systemach ociepleń coraz grubszych płyt termoizolacyjnych. Już w tej chwili ocieplenia wykonane z zastosowaniem tradycyjnego, białego styropianu o współczynniku λ = 0,040 W/mK bywają bardzo grube i sięgają 20-25 cm. I tu pojawia się nowy kłopot.

Przy grubszych płytach styropianowych na wartości mogą stracić walory estetyczne budynku. W świetle obecnych wymagań prawnych dotyczących minimalnej, dopuszczalnej izolacyjności ścian prawidłowo wykonane docieplenie z białych płyt musi być tak grube, że budynek często staje się przysadzisty oraz toporny. Zbyt grubą termoizolację fasady trudno w estetyczny sposób zlicować z fundamentami. Jego wyglądu nie poprawiają również głęboko osadzone okna, szczególnie te niewielkie, które są „opatulone” izolacją, co przypominają otwory strzelnicze. Otwory okienne przepuszczają wówczas mniej światła dziennego, obniżając tym samym komfort mieszkania. Dom zaczyna powoli przypominać bunkier, a to nie wszystko.

Złoty środek

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij i dodaj pierwszy!